Świątynia Gandan
Klasztor zwany dokładnie Gandantegczinlen chijd, jest najważniejszym ośrodkiem buddyzmu we współczesnej Mongolii i zarazem najbardziej niezwykłym miejscem w Ułan Bator. Choć pierwsze świątynie na wzgórzu Dalchyn Dendż zbudowano na początku XIX wieku, to za datę założenia klasztoru przyjmuje się rok 1838. Na terenie klasztoru pochowano trzech dżebcundampów, najwyższych zwierzchników buddyzmu tybetańskiego w Mongolii: V (w 1841 roku), VII (w 1869 roku) i VIII (w 1925 roku). Klasztor Gandan funkcjonował do 1937 roku, kiedy decyzją komunistów zamknięto wszystkie świątynie w kraju. Większość budynków klasztornych zniszczono, przetrwało tylko kilka. W całym kraju pod koniec lat 30-tych XX wieku zamordowano ponad 15 tysięcy lamów. Buddyzm w Mongolii zaczął przymierać. W 1944 roku w związku z wizytą wiceprezydenta USA Henry'ego Wallace'a, komunistyczne władze Mongolii postanowiły reaktywować klasztor Gandan jako oazę, w której zagraniczni turyści mogliby oglądać mnichów i poznać tradycje mongolskiej religii i kultury. Gandan został wtedy jedynym czynnym klasztorem w kraju, dzięki temu buddyzm przetrwał w Mongolii. Klasztor przeszedł pod ochronę państwa w 1994 roku i powoli powraca do swej roli sprzed rewolucji ludowej, jako centrum religijne kraju. Obecnie żyje w nim ok. 150 mnichów szkoły Gelug (czyli popularnie zwanej szkoły Żółtych Czapek). Klasztor stanowi unikatowy zespół dawnej architektury (w którym widoczne są style: mongolski, tybetański, chiński oraz mieszane), we wnętrzach świątyń przechowywane są bezcenne zabytki literatury buddyjskiej, w tym rękopisy, m.in. mongolskie, tybetańskie, sanskryckie, mandżurskie i chińskie, ale także liczne rzeźby, zabytki malarstwa religijnego i rzemiosła artystycznego. Składa się z kilku świątyń, biblioteki i uniwersytetu buddyjskiego.
Zwiedzając kompleks klasztorny Gandan, podobnie jak inne świątynie lamaistyczne, wierni jak i turyści powinni pamiętać, aby zwiedzać go zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Wszędzie po drodze, na tej trasie, mija się młynki modlitewne, które (jeśli jest się buddystą) należy przekręcić. Tak samo wokół stup i wewnątrz świątyń - chodzi się tylko w jednym kierunku, zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Nie powinno się cofać ani chodzić chaotycznie po świątyniach. Wszystko to ma swoje znaczenie w filozofii buddyjskiej, którą należy uszanować, jeśli nawet jej się nie zna i nie rozumie. Złamanie tego "kodu" jest bardzo źle widziane przez buddystów, a i nam zwiedzającym przynieść może pecha.
23.01.2015r.
Kreator stron www - szybka strona internetowa