Savoir vivre w Wietnamie 
Wielu Wietnamczyków, którzy mają częsty kontakt z Europejczykami, rozumie nas a nawet przejmuje od nas pewne zwyczaje. Większość zwykłych ludzi żyje w Wietnamie według zasad niezmiennych od pokoleń. Czego nigdy nie należy robić. Można zwrócić się na odległość do Wietnamczyka, albo poprosić go do siebie, ale bez podnoszenia głosu i stosując znaną formułę „pan/pani +imię”.
Machanie na kogoś ręką, albo wskazywanie palcem jest skrajną nieuprzejmością.
Jeśli trzeba gestem zwrócić czyjąś uwagę, należy zrobić to wyciągniętą ręką z dłonią zwróconą do dołu – dłoń zwrócona do góry oznacza okazanie wyższości przywoływanej osobie. Dotknięcie czyjejś głowy jest jednoznacznie odbierane jako zagrożenie dla danej osoby, a nawet jego rodziny. Głowa jest miejscem pobytu ducha człowieka.Nie należy też trącać Wietnamczyka w ramię, według wierzeń jest to siedziba ducha-opiekuna, którego nie należy bez potrzeby niepokoić.
Osobliwości w zachowaniu Wietnamczyków
Patrzenie w oczy. Wietnamczycy nie patrzą z reguły w oczy swojemu rozmówcy. Nie tyle może z wrodzonej nieśmiałości, co ze starych tradycji – nie patrzy się prosto w oczy osobom wyższym rangą lub tym, którym chce się okazać szacunek. Uśmiech  Wietnamczyków często wywołują niezrozumienie wśród cudzoziemców, albo prowadzą do niezręcznych sytuacji. Chodzi o to, że u wielu dalekowschodnich narodów uśmiech jest też oznaką lęku, żalu czy wstydu. Uśmiech Wietnamczyka może być często wyrazem grzeczności, ale równie dobrze może oznaczać sceptycyzm, niezrozumienie albo brak akceptacji. Emocje .Głośne spory i gorące dyskusje nie są przyjęte wśród Wietnamczyków. Dobrze wychowany Wietnamczyk potrafi panować nad emocjami. Hałaśliwe zachowanie Europejczyków spotyka się z dezaprobatą.
Powitanie. Większość mieszkańców dużych miast nie wita się już tradycyjnym pokłonem. Jednakże na oficjalnych uroczystościach, podczas ceremonii religijnych, a także na prowincji, nadal istnieje zwyczaj składania dłoni – niczym w modlitewnym geście – i witania się lekkim ukłonem. Zwyczaj podawania ręki był długo uważany za barbarzyński, dopiero wpływy kultury Zachodu doprowadziły do jego akceptacji. Mężczyźni mogą więc uścisnąć sobie dłonie i wygłosić zwyczajową formułkę powitania : „czy jesteś zdrowy?”, natomiast kobiety zazwyczaj unikają takich gestów. Nie należy zatem pierwszemu wyciągać ręki do Wietnamki, ale cierpliwie poczekać na jej reakcję. Przedstawianie się. O ile Europejczyk przedstawiając się podaje od razu swoje nazwisko i tytuł, względnie zajmowane stanowisko, o tyle dla Wietnamczyka jest to zachowanie niezręczne i niestosowne – uważa on, że nie wypada publicznie podnosić swoich zasług. Wietnamczycy rzadko przedstawiają się pierwsi, chyba że na wyraźną prośbę. Zachowują się oni zazwyczaj bardzo skromnie. Do Wietnamczyków należy zwracać się „pan/pani”, dopóki sami nie poproszą o zwracanie się tylko po imieniu. Nie należy oczekiwać, że zaproponują to tak szybko jak Europejczycy.  Ważna sprawa: nawet jeśli otrzymamy zgodę na zwracanie się do Wietnamczyka po imieniu, to w obecności osób trzecich konieczne jest nadal używanie zwrotu „pan/pani” . W przeciwnym razie może nasze zachowanie może być odebrane jako skrajna poufałość we wzajemnych stosunkach, albo lekceważenie naszego rozmówcy.Jako wyjątek od reguły istnieje w Wietnamie starodawna tradycja mówienia po nazwisku o swoich wybitnych wodzach. Do osób piastujących stanowiska rządowe albo posiadających wysokie stopnie naukowe lub wojskowe, należy zwracać się używając ich tytułów: pani doktor, panie generale, panie ministrze, itp.
8.08.2014r.
Kreator stron www - szybka strona internetowa