Legendarni władcy Yao i Shun
Cesarz Yao (堯). Żył w latach 2356 - 2255 r. p.n.e. Jeśli wierzyć chińskim mitom i legendom, Chińczycy mieli w pradawnych czasach doprawdy nieludzkie szczęście i przytrafiali się im praktycznie sami idealni, mądrzy, rozsądni i sprawiedliwi władcy. Nie można było im zarzucić praktycznie żadnej skazy, może oprócz drobnej próżności, często wymyślali fundamentalne dla kultury wynalazki (czasem z czyjąś pomocą), a przede wszystkim ich antenantami były mityczne istoty - bogowie lub smoki. Yao, następca Ku na mitycznym tronie cesarskim nie należał do innych. Według jednej z wersji, jego ojcem był czerwony smok, wymyślił on grę w Go, i był tak wspaniałym władcą, że nawet niebiosa mu zazdrościły, a jego salomonowe wyroki wydawała... jednoroga koza.Najczęściej mówi się o Yao jako o synu Ku, czasem drugim synu, który dostał tron po krótko panującym Zhi, który nie wsławił się zbyt mocno. Kiedy indziej jednak dostajemy dokładniejszy opis tego jak doszło do jego narodzin, dużo bardziej intrygujący, choć pokazujący że nie był krewnym Ku. Otóż jego matką miała być Qingdu, córka potężnego (choć dziwnym trafem nieznanego z imienia) boga, która była bardzo piękna, ale była cały czas otoczona żółtymi chmurami, przez co aż do jej 20 roku życia nikt nie chciał się z nią ożenić. Gdy osiągnęła ten wiek i wybrała się na spacer, znienacka zaskoczył ją czerwony smok, który porwał ją w chmury i zgwałcił. Gdy po czternastu miesiącach urodził się chłopiec, został nazwany Yao, a smok podobno ożenił się z Qingdu. Niezależnie czy Yao był synem smoka, czy Ku, miał wyrosnąć na mądrego i mężnego człowieka, który objął tron po śmierci Ku. Od czerwonego smoka (być może swojego ojca) poznał sekrety rolnictwa i wzrostu plonów, więc nauczył tych sekretów swoich ludzi. W tamtych czasach doszło też do potopu, wywołanego przez potwora Gonggonga. Podczas gdy on sam osobiście monstrum pokonał, potop trwał dalej i do jego powstrzymania wysłał on swoich synów, Guna i Yu. Ci dwaj długo porali się z problemem, ale w końcu podobno zdołali go powstrzymać. Nigdzie indziej nie słyszymy o Gunie i Yu, więc być może po drodze oddali własne życia. Innym wielkim czynem jaki jest przypisywany Yao jest... zestrzelenie kilku słońc. Według jednego z mitów, w czasach tego wielkiego mędrca na świecie było dziesięć słońc, ale bardzo one jaśniały i nie pozwalały ludziom spojrzeć na niebo. By w końcu to ukrócić, Yao albo udał się osobiście, albo wynajął do swoich usług wielkiego herosa o imieniu Yi. Yi wówczas wdrapał się na najwyższą górę świata, wyciągnął łuk i zestrzelił po kolei dziewięć nadmiarowych słońc. Gdy już z rozpędu chciał strzelić do ostatniego, sam Jadeitowy Cesarz pogroził mu palcem i Yi wrócił na dwór Yao odebrać nagrodę. Jak większość wielkich bohaterów, Yao miał jednak marnotrawnego syna. Miał on na imię Danzhu i był niepoprawnym kobieciarzem i hulajduszą. Yao, jako najmędrszy z cesarzy wszechczasów, nie był zadowolony z tego i postanowił wymyślić umysłową stymulację dla Danzhu. Wziął więc deskę z morwowego drewna, podzielił ją na równe kwadraty, a następnie z kości słoniowej i nosorożca wyrzeźbił pionki. Stworzył w ten sposób pierwszą w dziejach Chin grę planszową, którą nazwał weiqi (znana dziś jako Go). Danzhu bardzo chętnie i bardzo dobrze grał w ojcowską grę. Niestety, nie poprawiło to jego moralności, gdyż pewnego razu Yao odkrył, że Danzhu wciąż wygrywał, bo... oszukiwał. Po tym odkryciu, Yao uznał że nie może dłużej narażać dobra państwa dla dobra swojego niewiernego syna i kazał wygnać Danzhu, a sam na swojego następcę wyznaczył filozofa i mędrca o imieniu Shun. Urażony Danzhu postanowił zemścić się i zabić własnego ojca, nim ten przekaże władzę Shunowi. W tym celu, w miejscu swojego wygnania zbudował wielki pałac i zaprosił do niego ojca, w liście wspominając że poznał swoje błędy i chce się nawrócić, jeśli tylko ojciec przybędzie do niego i mu wybaczy. Yao był na to chętny i wyruszył do pałacu syna, Danzhu nie wiedział tylko jak mądry jest jego ojciec. Yao był bowiem tak mądry, że potrafił przewidzieć zdarzenie, które dopiero nastąpi. Plan Danzhu polegał na tym, że wpuści ojca w bramę, którą natychmiast zamknie i zaleje w środku gliną, topiąc ojca żywcem. Gdy jednak Danzhu stanął i zaprosił swojego rodziciela do środka, ten przewidział zdradę i nakazał synowi wejść najpierw. Zmuszony Danzhu wszedł we własną pułapkę i tym samym zginął.O czasach rządów Yao krąży jeszcze jeden ciekawy mit. Otóż podobno za jego rządów w domu pewnego rolnika narodziła się koza o jednym rogu. Uznano jej pojawienie się za omen Niebios i znak, iż obecny władca jest pobłogosławiony przez bogów mądrością i sprawiedliwością, ale sama koza miała też magiczne właściwości. Otóż zawsze ona wiedziała, kto ma rację. Gdy kłóciło się dwóch ludzi, ona zawsze ubodła tego, który racji nie miał. Rolnik o tej niezwykłej właściwości poinformował władze cesarskie, które natychmiast przybyły. Yao kupił niezwykłą kozę i umieścił na swoim dworze. Gdy tylko ludzie przychodzili do niego po osąd, cesarz wypuszczał kozę i gdy ona kogoś ubodła, już wiedział jaki wydać wyrok.Gdy po ponad 100 latach życia cielesna powłoka Yao zmarła i dołączył on do reszty swoich boskich przodków w Niebie, Shun objął po nim władzę i stał się drugim z trzech królów-mędrców. Dzieło Yao zapoczątkowało jednak jedną tradycję, która przetrwała długie lata, a mianowicie oddawanie władzy nie swojemu pierworodnemu, ale osobie która na to stanowisko najlepiej się nadawała.
Wielki Shun (大舜). Shun miał narodzić się w rodzinie mało znaczącego rolnika, który ciężko pracował by utrzymać rodzinę. Gdy Shun był jeszcze mały, zmarła jego matka, a ojciec szybko ożenił się z inną kobietą. Macocha nigdy nie lubiła Shuna i źle go traktowała, a mimo to on był dla niej miły. Gdy urodził się jej syn Xiang, jego też wychowała na wroga Shuna, co jednak nie złamało dobroci przyszłego cesarza. Kiedy tylko chłopak dorósł, macocha wyrzuciła go z domu i ten musiał szukać szczęścia na własną rękę.Shun wkrótce dotarł do wioski, której większość mieszkańców zajmowała się garncarstwem. Gdy tylko on się tam zjawił i zaczął doradzać ludziom jak poprawić wzajemną współpracę, ceramika stała się momentalnie dużo piękniejsza. Wkrótce jednak tą wioskę musiał opuścić i przybył do drugiej, zajmującej się rybactwem. Tam znowu rybacy byli ciągle w konflikcie, spierając się o swoje połowy. Shun znów poradził im jak zażegnać konflikty i równomiernie wybrać sobie miejsca, tak że wszystko zaczęło dużo lepiej iść. Takich miejsc, w których Shun pomógł było jeszcze dużo więcej i zrodziła się legenda, że sama obecność Shuna sprawia, że ludzie się godzą. Tymczasem cesarz Yao w swoim dworzem cesarskim myślał nad wybraniem następcy. Początkowo zastanawiał się tylko nad swoimi dziewięcioma synami, ci jednak wszyscy byli kompletnie bezużyteczni, całe życie poświęcając hulankom. Wtedy Yao usłyszał opowieści o czynach Shuna i posłał po niego posłańca. Nieco niedowierzając we wszystkie historie, postanowił go sprawdzić. Dał mu w zarządzanie dystrykt i dwie swoje córki za żony, oczekując jak wyjdzie mu zarządzanie. Shun bardzo mądrze rządził powierzonym mu terenem, ale wciąż żył skromnie. Nie tylko sam pracował dalej na roli, ale nawet przekonał swoje dwie wywodzące się ze szlachty żony by pracowały z nim. Yao był pod wielkim wrażeniem jego dokonań, i wywołało to dużą zazdrość jego przybranej rodziny. Macocha i Xiang sprowadzili się do niego, prosząc o schronienie i mówiąc, że ich stary dom spłonął. Shun wybaczył im ich wcześniejsze grzechy i wpuścił ich, czego o mało nie pożałował. Przy pierwszej okazji, Xiang podpalił stodołę i poradził Shunowi by ten wszedł na dach i ugasił ogień. Shun tak też zrobił, a Xiang szybko zabrał drabinę. Shun nie przestraszył się jednak - nie tylko ugasił ogień, ale i zrobił sobie spadochron z kapelusza i w ten sposób bezpiecznie wylądował na ziemi. Xiang i macocha spiskowali wciąż przeciwko Shunowi, próbując go zabić, aby przejąć powierzone mu skarby. Tym razem macocha postanowiła, że razem z Xiangiem go upiją, po czym wepchną do studni i zasypią kamieniami. Usłyszała to Xianga siostra, która nie pochwalała metod swojej rodziny i natychmiast opowiedziała o wszystkim przyrodniemu bratu. Shun postanowił przechytrzyć swoją rodzinę. Udał, że się upił, a gdy wepchnięto go do studni, wyszedł wykopanym uprzednio tunelem... i oczywiście swojej przyrodniej rodzinie wszystko wybaczył. W końcu macocha i Xiang uznali, że jeśli nie mogą kogoś zniszczyć, pora się do niego przyłączyć. Oficjalnie skruszyli się przed Shunem, i ten wybaczył im, nawet pomógł Xiangowi osiągnąć pozycję dworską. Gdy w końcu nadeszła pora na Yao, ten oficjalnie przekazał Shunowi swoje rządy i cesarską koronę, czyniąc go drugim z cesarzy-mędrców i ostatnim z Pięciu Cesarzy chińskiej mitologii. Jego rządy miały trwać 50 lat, podczas których wsławił się głównie godzeniem ludzi i zażegnywaniem wszelkich sporów, chociaż w paru przypadkach musiał się rozprawić z barbarzyńcami. W tym ostatnim zadaniu pomógł mu inny mędrzec i człowiek, który zbudował wcześniej wielkie tamy by nie dopuścić do kolejnego potopu, a mianowicie Yu z dynastii Xia. Po wspólnych kampaniach, Shun i Yu bardzo się zaprzyjaźnili, i w końcu Shun uznał, że z Yu będzie dużo lepszy cesarz niż z jego własnego syna, Shangjuna. Podczas dorocznego obchodu swojego władztwa w ostatnim roku rządów, zmarł z powodu nabytnej choroby, co doprowadziło jego żony do takiej rozpaczy, że wypłakały całe rzeki. Yu szybko objął władzę, on jednak zaniechał tradycji Yao i Shuna, tworząc pierwszą stałą dynastię w historii Chin, zarazem pierwszą historyczną dynastię - dynastię Xia.
4.07. 2015r.
Kreator stron www - szybka strona internetowa