Armia Terakotowa
W lipcu 2012 r. będąc nad morzem w Kołobrzegu zauważyłam ogłoszenie, iż w jednej ze szkół znajduję się wystawa poświęcona Armii Terakotowej. Zaintrygowana informacją, postanowiłam zobaczyć. Kiedy znalazłam się na miejscu, nie mogłam uwierzyć, że to się dzieje naprawdę. Moim oczom ukazały się posągi żołnierzy z przed ponad 2000 lat. Doznanie było wręcz mistyczne, mogłam ich oglądać, dotykać mając pełną świadomość ich historii. Mogłabym siedzieć wśród nich godzinami ale nie tylko terakotowi rycerze wywarli na mnie takie wrażenie, oprócz nich na wystawie były posągi koni wyrzeźbione tak precyzyjnie, że zastanawiałam się jakich narzędzi używali twórcy tych cudów ponad 2000 lat temu. Po obejrzeniu tej wystawy długo zastanawiałam się nad geniuszem ich twórców, patrząc na twarze wojowników zdałam sobie sprawę, że każda z nich była inna, to nie była seria tak samo wyrzeźbionych postaci, na każdej z tych twarzy malowały się różne emocje, jakby wszyscy ci ludzie zastygli w jednej chwili. W przeszłości posągi były kolorowe, mogę sobie tylko wyobrazić jak imponująco musiały
wyglądać kiedy powstały. Turyści z całego świata podróżują do Xi’an, by móc zobaczyć je w całej okazałości, może kiedyś i mnie się uda. Minął rok od tego wspaniałego spotkania z rycerzami I Cesarza Chin, pozostały zdjęcia i cudowne wspomnienia. Ten dzień jeszcze bardziej utwierdził mnie w przekonaniu, że chcę poznawać Chiny i czerpać o nich wiedzę z każdych możliwych źródeł.
15.07.2013r.
Zapraszam  do galerii
Kreator stron www - szybka strona internetowa